Denazyfikacja i demilitaryzacja to pojęcia, które niosą za sobą historyczne konotacje. Użycie przez prezydenta Rosji tej zbitki wskazuje, że Putin odnosi się do sytuacji zaistniałej po II wojnie światowej. Zasady 4D zastosowanej po II wojnie światowej wobec pokonanych Niemiec. W tym kontekście denazyfikacja polegała na uznaniu ideologii nazistowskiej za nielegalną i usunięciu z przestrzeni publicznej wszelkich jej symboli. Na jej podstawie prowadzono lustrację urzędników pod kątem działalności na rzecz zbrodniczego reżimu. Elementem denazyfikacji była również szeroko prowadzona akcja pokazująca społeczeństwu niemieckiemu bezmiar zbrodni hitlerowskich.
Rosyjskie czołgi już na Ukrainie. Nagranie z przejścia granicznego z Białorusią
Papierkiem lakmusowym był tu stosunek władz do języka ukraińskiego. I nie chodzi tu tylko o kwestię nieobecności języka ukraińskiego w szkołach. Ciekawym przykładem jest głośna polemika naukowa między największym historykiem ukraińskim Mychajłą Hruszewskim a znakomitym historykiem rosyjskim Iwanem Linniczenką. Spierali się o rzecz niewinną – autentyczność kilku dokumentów z XIV wieku.
“Demilitaryzacja” i “denazyfikacja” Ukrainy. Czego chce Rosja?
Szczególnie popularnibyli katolicy, wśród których poparcie dla Hitlera było mniejsze niż wśródprotestantów. Wiele kluczowych postaci życia MetaTrader 5 mobilna platforma handlowa Forex w 2019 publicznego zostałoaresztowanych i następnie osądzonych. Znacznie większym problemem okazała się identyfikacja szeregowych nazistów .
Denazyfikacja Ukrainy. Putin grozi, że jego wojsko wkrótce ją przeprowadzi. O co chodzi?
Wystarczy przypomnieć, że rozbiory Rzeczpospolitej zaczynają się od montowania w kraju ruchu dysydenckiego pod auspicjami ambasadora Moskwy Nikołaja Repnina. Od pokoju Grzymułtowskiego (1686) Rosja była gwarantem i obrońcą praw prawosławnych w Rzeczpospolitej, zatem aktywizowano właśnie tę grupę (a przy okazji także protestantów!), by poszukiwała protekcji u Katarzyny Wielkiej. Również wszelkie próby – nazwijmy to – “zgłaszania pewnych zastrzeżeń”, by nie powiedzieć kwestionowania, idei jednoruskiej były deprecjonowane.
Wojna stała się faktem – Rosja zaatakowała Ukrainę
Analizując słowa prezydenta Rosji, traktuje on ukraińskie wojska oraz władze kraju jako organizacje neonazistowskie podobne do tych z okresu II wojny światowej. W swoich wypowiedziach wzywał żołnierzy Ukrainy do złożenia broni i niewykonywania “przestępczych rozkazów”. Poprzez likwidację NSDAP wraz ze wszystkimi podorganizacjami, rozwiązanie sił SS czy gestapo, zniesienie wszelkich przepisów prawa związanych z dyskryminacją wprowadzonych przez nazistów.
Zapatrzeni w dzieje polsko-rosyjskie zapominamy, jak kolosalne znaczenie miała azjatycka ekspansja Rosji w XIX wieku, Wielka Gra, czyli konkurencja o tę strefę wpływów z Wielką Brytanią i dominacja w czasach ZSRR. Dziś jest to równie newralgiczny obszar ze względu na rosnące znaczenie Chin. Charakterystyką argumentacji rosyjskiej propagandy historycznej jest pewna cykliczność. Wszyscy się dziwili, że prezydent Władimir Putin wygłasza opowieści o tym, że Krym to “chrzcielnica Rosji”, nie zwracając uwagi na to, że ta retoryka dźwięczała narastająco od 2008 roku, od wizyty patriarchy moskiewskiego Aleksieja II w Kijowie.
Putin nazwał także władze Ukrainy “neonazistami”, którzy przejęli władzę i “juntą, która działa przeciwko narodowi”. “Cała odpowiedzialność za możliwy przelew krwi będzie spoczywać całkowicie na sumieniu reżimu rządzącego na terytorium Ukrainy”, dodał.
Postanowienia unii hadziackiej, utworzenie autonomicznego w obrębie Rzeczypospolitej Księstwa Ruskiego, nie weszły w życie. Ale fakt jej zawarcia, a później również wybrania przez część elity ukraińskiej trzeciej drogi – współpracy z Turcją przeciwko państwu polsko-litewskiemu i Moskwie – dowodzi, że koncept “jednego narodu” i “głębokiej więzi” między Ukrainą i Rosją się nie sprawdzał. Rano poinformował o rozpoczęciu “operacji specjalnej” na Donbasie, przeradzającej się w ataki, które objęły swoimi działaniami cały obszar Ukrainy. “Będziemy dążyć do demilitaryzacji oraz denazyfikacji Ukrainy”, obwieścił prezydent Rosji. Cytowany przez polskieradio.pl prof. Hieronim Grala, historyk i wieloletni dyplomata w Rosji, powiedział, że retoryka stosowana przez rosyjskiego lidera jest nie tylko absurdalna, ale też nie znajduje potwierdzenia w historii. Denazyfikacja jako procesokazała się nieskuteczna i wadliwa na wielu płaszczyznach.
Zatrzymano wówczasmiędzy innymi Alfreda Kruppa, choć stanowił on jedynie zastępstwo za swojegoojca Gustava Kruppa, którego ze względu na zły stan zdrowia nie zdecydowano sięsądzić. Zarówno Gustav jak i Alfred zarządzali koncernem dostarczającym sprzętwojskowy niemieckim siłom zbrojnym. Amerykanie uznali, że choć to Gustaw byłnominalnie szefem koncernu, to cała rodzina winna była wspierania nazistów.Ostatecznie Alfreda skazano w Norymberdze w osobnym procesie na 12 latwięzienia. Szczególną uwagę poświęcono koncernowi IG Farben, który dostarczałdo obozów zagłady gaz wykorzystywany do zabijania więźniów, a w swoichfabrykach korzystał z niewolniczej pracy. Jeszcze w 1945 roku aresztowano jegoliderów, którym zorganizowano osobny proces. Na ławie oskarżonych zasiedlimiędzy innymi Karl Krauch (6 lat więzienia), Hermann Schmitz (4 lata więzienia)i Georg Von Schnitzler (5 lat więzienia).
Częścią działań było również uwalnianie państwa od zwolenników ideologii nazistowskiej. Już27 sierpnia 1945 roku wszyscy członkowie NSDAP, SS, Gestapo, SA oraz żołnierzew randze porucznika lub wyższej mieli zgłosić się do sowieckich władzokupacyjnych. Następniewymierzano im kary, którymi zazwyczaj były konfiskata własności (przy czymdochodziło do wielu nadużyć) oraz deportacja z miejsca zamieszkania. Zaczęłodochodzić przy tym do tak wielu nadużyć, że Sowieci zdecydowali się uściślićkwestię tego, kto ma podlegać konfiskacie własności. Ważnym celem stały się też szkoły, zktórych usunięto nauczycieli uznawanych za przychylnych obalonej dyktaturze, acały system edukacji zreformowano tak, aby indoktrynował młodych Niemców ideamisocjalistycznymi.
Według jej treści mieli oniutracić możliwość sprawowania jakichkolwiek urzędów publicznych. Dyrektywa ta wywołała konflikt wśród zachodnich aliantów,którzy sprzeczali się co do surowości procesu denazyfikacji – Amerykanie generalnieopowiadali się za bardziej dosadnymi środkami niż Francuzi czy Brytyjczycy. Wkażdym razie dyrektywa pozwoliła na przyspieszenie denazyfikacji. Rozpoczęłosię zdecydowane uderzenie w nazistów, wciąż piastujących stanowiska publiczne. Wkonsekwencji tego w następnych miesiącach zdymisjonowano 42% wszystkichurzędników.
Następniewydano rozkazy autoryzujące rekwizycję całej własności byłych członków NSDAP iorganizacji z nią powiązanych. Denazyfikacja w wykonaniu ZSRR miała ten samcel, co w przypadku aliantów zachodnich. Różnica polegała na tym, żerealizowano ją w typowo sowiecki sposób. Upadek nazistowskich Niemiec w 1945roku wieńczył wydarzenia II wojny światowej w Europie.
- XV wieku istniało status quo i Moskwa oficjalnie udawała, że jej Ruś Litewska, czyli ziemie dzisiejszych Białorusi i Ukrainy, nie interesuje.
- Komisje te nie były jednak szczególnie skuteczne – nie posiadały bowiemżadnej możliwości weryfikacji składanych deklaracji i skupiały się głównie napotwierdzaniu lojalności wobec komunizmu, przez co wydawane wyroki, nie zawszedobrze oddawały rzeczywisty stan rzeczy.
- Jak poinformował Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej, nie uznaje on obecnego ukraińskiego rządu za demokratyczny.
- Inspirowany z Moskwy bunt Glińskiego rozpoczyna marszałek-katolik, a integralności państwa polsko-litewskiego broni wówczas prawosławny hetman – kniaź Konstanty Ostrogski.
Rozpad i upadek Ordy stworzył koniunkturę, którą Moskwa wykorzystała do ekspansji. Na zachodzie znajduje się bowiem Wielkie Księstwo Litewskie związane unią dynastyczną z Koroną, a ciągle jeszcze krzepki zakon inflancki rządzi na północy. Więc naturalnym kierunkiem rozszerzania granic wydawał się wschód. W czwartek rano wojska rosyjskie przekroczyły granicę Ukrainy z trzech stron.
Rosja nie nazywa swoich działań przeciwko Ukrainie wojną, lecz “specjalną operacją wojskową” i domaga się od władz w Kijowie “demilitaryzacji” i “denazyfikacji” kraju, a także uznania zaanektowanego w 2014 r. Doktryna pracowała na korzyść imperium rosyjskiego w rywalizacji z Habsburgami. Kiedy ci ostatni, by uporać się z problemem polskim w Galicji, inwestują w połowie XIX wieku w koncept narodowości ukraińskiej, to dla obserwatorów moskiewskich wiązało się to z obawą powstania tam “ukraińskiego Piemontu” – kolebki myśli niepodległościowej Ukrainy.
Posługiwanie się hasłami imperialnymi, do złudzenia przypominającymi te z czasów Piotra Wielkiego i Aleksandra III, to w przypadku Putina bicie w wielki bęben bez większego zrozumienia. Znałem kilku historyków, którzy przygotowywali przemówienia dla prezydenta. Oni wspominali, że służba prasowa kazała im się przygotować na to, że Putin lubi dodać coś od siebie i nie do końca jest przewidywalne, co doda. Odkąd za przygotowanie wątków historycznych w przemówieniach prezydenta zaczął Polityka, która nie jest tak słodka w domu w Alabamie odpowiadać były minister kultury Władimir Miedinski, pośmiewisko rosyjskiego środowiska historycznego, jest już tylko gorzej. Pod wieloma względami, jeśli chodzi o znajomość historii, znajomość realiów geopolitycznych, prezydentowi Federacji Rosyjskiej i jego otoczeniu bliżej jest do ZSRR. Pojawiła się wówczas doktryna, że cała Ruś, a ziemie ruskie stanowiły wszak większą część Wielkiego Księstwa Litewskiego, jest ojcowizną Rurykowiczów, zatem – dynastii moskiewskiej.
Oczywiście kwestionariusze były w pewnym stopniu wadliwe, a samaich liczba przytłaczała aliancką administrację, niemniej w połączeniu z listamiczłonków NSDAP i donosami od antynazistów pozwalała zidentyfikowaćwspółpracowników reżimu. Ważnym czynnikiem w ocenie była długość przynależnoścido partii – na jej podstawie oceniano czy podejrzany dołączył do niej z powodówideologicznych, czy Chiny US Trade News czysto praktycznych (przynależność do NSDAP przed majem1937 roku sama w sobie była podstawą do usunięcia z pracy). “Cele, o których mówił prezydent Putin, to demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy. W rzeczywistości obie te grupy stanowią zagrożenie dla naszego państwa i narodu” – powiedział dziennikarzom Pieskow. W radzieckiej strefie denazyfikacja przebiegła najszybciej, m.in.
Putin w artykule z 12 lipca 2021 roku napisał, że ziemie Ukrainy i Rosji to wspólna przestrzeń historyczna i duchowa. Putin posługuje się tym samym koncepcją trójjedynego narodu rosyjskiego. Jej założeniem jest, że naród rosyjski składa się z Wielkorusinów (Rosjan), Biełorusów (Białorusinów) i Małorusinów (Ukraińców); te części składowe mogą różnić się pod względem etnograficznym, ale łączy je wspólnota religii, języka i interesów politycznych. Już podczas wkraczania Armii Czerwonejdo Niemiec, wielu właścicieli ziemskich w panice uciekło na zachód. Ci, którzynie uciekli, szybko znaleźli się na celowniku sowieckich władz.